Naukowcy tworzą badania, których nikt nie czyta

Czy naukowcy tworzą badania, których nikt nie czyta? Na świecie powstaje obecnie bardzo wiele prac naukowych. Szacuje się, że każdego roku publikowanych jest około 1,8 miliona artykułów w 28 tysiącach czasopism. Kto czyta te publikacje? Według badań z 2007 roku — niewiele osób. Połowa prac naukowych jest czytana tylko przez autorów i redaktorów czasopisma, w którym są publikowane.

Połowa prac naukowych jest czytana przez 2 osoby, włącznie z autorem

W szerokiej analizie tysięcy prac naukowych dowiedziono, że 50% z nich czytanych jest wyłącznie przez autora i redaktora publikacji. W tym samym badaniu ustalono, że 90 procent opublikowanych prac nigdy nie będzie cytowanych. Jak musi czuć się naukowiec, który poświęca bardzo dużo czasu na temat znajdujący się na peryferiach zainteresowań innych ludzi? Dziewięć na dziesięć prac naukowych, a każda wiąże się z wieloma latami badań i wykładów. Cóż jednak zrobić z badaniami XVII-wiecznych szkockich monet, czy analizami partii politycznych w krajach, które już nie istnieją?

Kto i dlaczego za to płaci?

Naukowcy tworzą badania, których nikt nie czyta

Przychodzą na myśl dwa pytania: dlaczego ktoś miałby badać takie rzeczy i dlaczego ktoś miałby zapłacić komuś za studiowanie mało interesujących tematów? Pierwsze pytanie pozostanie w dużej mierze bez odpowiedzi, ponieważ ludzie interesują się wszelkimi kwestiami. Struktura środowiska akademickiego jest taka, że ​​lepiej publikować cokolwiek niż nic. Nawet jeżeli efekty ciężkiej pracy mają zostać przeczytane jedynie przez autora i dwie, może trzy inne osoby, to obowiązkiem każdego pracownika naukowego jest publikowanie prac naukowych, które są jedynym świadectwem jego aktywności.

Po co płacić za bezużyteczne badania naukowe?

Drugie pytanie jest bardziej interesujące. Flexner, założyciel i dyrektor Instytutu Studiów Zaawansowanych, mówi, że najważniejsze odkrycia ludzkości zostały dokonane przez „naukowców, którzy nie prowadzili badań z pragnienia bycia użytecznym, lecz jedynie, aby zaspokoić swoją ciekawość. Powinniśmy być przygotowani do przyjęcia faktu, że ​​wartość niektórych badań może być trudna do zmierzenia i może nie być jasna przez kolejne dziesięciolecia, a nawet wieki.

Najbardziej znanym przykładem tego rodzaju argumentacji jest słynna historia z XIX wieku, kiedy to Michael Faraday odkrył elektromagnetyzm. Legenda mówi, że kongresmen patrząc na jego prace finansowane z publicznych pieniędzy powiedział: „Masz poruszającą się igłę i co z tego?” Faraday wówczas odpowiedział: „Nie wiem, w jaki sposób to zostanie wykorzystane, ale pewnego dnia Ty to opodatkujesz.”

Oczywiście, twierdzenie, że wszelkie badania są uzasadnione, ponieważ nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, które z nich okażą się użyteczne, jest niezadowalającą odpowiedzią. W obecnej rzeczywistości akademickiej, programy badań finansowane są w większości przypadków z pieniędzy publicznych. Musimy zatem znaleźć sposób, aby odróżnić pożyteczne badania od hobby pracownika naukowego.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here