Haker komputerowy, który pomagał ISIS skazany - Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

Haker komputerowy, który pomógł samozwańczemu Państwu Islamskiemu poprzez udostępnienie nazwisk ponad tysiąca pracowników wojskowych USA, został skazany na 20 lat więzienia.

Kara jest znacznie wyższa niż wnioskowane przez obrońców 6 lat więzienia. Adwokaci argumentowali, że ich klient, Ardit Ferizi nie zamierzał wyrządzić nikomu żadnej realnej szkody i tak naprawdę nie jest prawdziwym zwolennikiem Państwa Islamskiego.

„Był bezmyślnym, będącym w błędzie nastolatkiem, który nie wiedział, co robi”, powiedziała obrońca z urzędu Elizabeth Mullin. „Nigdy nie przyjął ideologii ISIS”.

Pierwszy haker skazany za działanie na rzecz terroryzmu

Haker isis, Pomijane Wiadomości
Ardit Ferizi

Dwudziestoletni Ferizi, pochodzący z Kosowa, który został aresztowany w zeszłym roku w Malezji, jest pierwszą osobą, skazaną w USA za hakerstwo komputerowe na rzecz terroryzmu. Przyznał się do włamania na serwery prywatnej firmy i pobranie nazwisk, haseł adresów email i numerów telefonów około 1.300 osób z domenami .gov i .mil. Islamskie Państwo opublikowało te nazwiska wraz z groźbami śmiercią.

Na rozprawie Ferizi, pytany bezpośrednio przez sędzię Leonie Brinkema o wyjaśnienia, starał się wyjaśnić, dlaczego to zrobił. Powiedział, że wszystko wydarzyło się bardzo szybko.

Czuję bardzo źle z tym, co zrobiłem,” powiedział z albańskim akcentem Ferizi. „Jest mi bardzo przykro za to, co zrobiłem, że ci ludzie czują teraz strach.

Prokuratura wnosiła o maksymalny wymiar kary, czyli 25 lat więzienia.

„Zachowanie strony pozwanej sprowadziło ryzyko narażenia życia 1.300 osób będących pracownikami rządowymi i wojskowymi” – powiedział zastępca prokuratora, Brandon Van Grack.

Kwestionował on pogląd, że przestępstwo Feriziego, to tylko głupi wybryk. „Przed zmianą swojego pseudonimu na Hakerski Wydział Państwa Islamskiego rok temu, prowadził stronę internetową poświęconą rozpowszechnianiu propagandy ISIS. W rozmowach internetowych, Ferizi bronił ISIS, a kiedy przekazał tożsamość 1.300 osób Państwu Islamskiemu, doskonale wiedział, że terroryści będą dążyli do ich eliminacji” – powiedział Van Grack. To była lista potencjalnych ataków. Chodziło o to, aby znaleźć te osoby i je zabić”.

Van Grack cytował list od jednej z ofiar, która powiedziała, że ma łatwo rozpoznawalne nazwisko i obecnie jest przerażona, gdy wchodzi w interakcję z Muzułmanami. Przytoczył także inny przypadek z Północnej Wirginii, kiedy to niedoszły zamachowiec, niejaki Haris Qamar, rzekomo skorzystał z listy i wybrał jako cele dwa adresy osób znajdujących się na liście. Obie osoby mieszkały niedaleko niego w mieście Burke.

Obrońca Mullin odparował, że nikt na liście faktycznie nie został dotąd skrzywdzony, a wiele informacji udostępnionych przez Feriziego była i tak publicznie dostępna.

Haker jako dziecko przeżył konflikt bałkański

Dokumenty sądowe opisują trudne życie Feriziego, który oficjalnie wychowywany jako Muzułmanin, miał zaledwie 4 lata, gdy naloty NATO zmusiły siły serbskie do wycofania się z terytorium, które następnie stało się niepodległe. Zgodnie z listami pisanymi przez rodzinę, wuj Ferizi został zamordowany, a jego ojciec porwany w czasie wojny.

Jako nastolatek Ferizi miał już kłopoty po włamaniu się do kosowskich rządowych baz danych, ale wówczas udało mu się uniknąć więzienia. Ferizi udał się do Malezji, aby studiować cyberbezpieczeństwo. Tam kontynuował swoje działania hakerskie, które szły w parze z nasilającymi się problemami ze zdrowiem psychicznym.

Rekrutera Państwa Islamskiego spotkał za pośrednictwem Internetu, podczas gdy sam próbował ujawniać pedofilów internetowych.


Bądź na bieżąco! Polub nasz fanpage na Facebooku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here