Madonna za słowa o Trumpie na oku służb bezpieczeństwa

Służby Bezpieczeństwa USA planują zbadać sprawę Madonny, która podczas protestów w trakcie zaprzysiężenia Donalda Trumpa, mówiła, że chce wysadzić Biały Dom.

Służby Bezpieczeństwa planują rozpocząć dochodzenie w sprawie słów Madonny

Służby Bezpieczeństwa planują rozpocząć dochodzenie w sprawie słów Madonny, po tym jak stwierdzono, że podczas Marszu Kobiet na Waszyngton, powiedziała, że myśli o „wysadzeniu Białego Domu„, chociaż wie, że „to niczego nie zmieni.”

Podczas swego wystąpienia używała wielu niecenzuralnych słów, powodując, że nadawcy musieli przepraszać swoich widzów, ponieważ stacje nadawały audycję na żywo.

Ostateczna decyzja o tym, czy Madonna będzie ścigana za swe słowa, zostanie podjęta przez Urząd Prokuratora. Służby bezpieczeństwa Secret Service odmówiły komentarza na temat prowadzonego dochodzenia.

Zjednoczenie przeciwko Hitlerowi w tupeciku?

Madonna za słowa o Trumpie na oku służb bezpieczeństwa

Oprócz przekleństw i gróźb Madonna mówiła o swoim rozgoryczeniu i potrzebie zjednoczenia: „Nie możemy wpaść w rozpacz. Jak napisał kiedyś, w przededniu II wojny światowej poeta W. H. Auden: Musimy się wzajemnie miłować albo zginiemy. Wybieram miłość. Czy jesteście ze mną?

Madonna nie była jedyną gwiazdą wypowiadającą się przeciwko nowemu prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. Na mównicy znalazła się także Ashley Judd. Wyrecytowała wiersz napisany przez 19-letniego rodaka z Tennessee. Zebrani mogli usłyszeć takie między innymi słowa: „Czuję Hitlera na ulicach, tupecik zastąpił wąsy”.

Argumenty używane przez rozczarowaną część amerykańskiego społeczeństwa, przez oponentów 45. prezydenta USA, sprowadzane są do absurdu. Trudno się dziwić, że zwolennicy Trumpa wykorzystują możliwość do zdyskredytowania swoich przeciwników.

Ekscentrycy różnej maści protestujący w Waszyngtonie, pojawiają się na pierwszych stronach gazet i to, co udaje im się póki co kreować, to obraz szaleństwa ideologicznego. Walka na słowa z serwisów społecznościowych przenosi się na ulicę. Przeciwnicy Trumpa mają oczywiście wiele podstaw, aby z obawami patrzeć w przyszłość, ale kompletnie zarzucili rzeczową rozmowę na rzecz emocjonalnych wystąpień. Wystawianie na mównicę nieprzebierającej w słowa Madonny, gdy wszystkie oczy Ameryki skierowane są na Waszyngton, nie przyczyni się do budowania pozytywnego obrazu ruchu przeciwników Donalda Trumpa.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

ŹRÓDŁOaol.com
UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here