Austriackie miasteczko zatrudniło w kościołach ochroniarzy

Malownicze austriackie miasteczko Hallstatt zatrudniło w kościołach ochroniarzy, aby powstrzymywać turystów przeszkadzających wiernym podczas mszy.

Selfie podczas ceremonii relegijnych

Goście z całego świata zjeżdżają się do bajecznie położonego austriackiego miasteczka Hallstatt, które wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Leżąca nad jeziorem miejscowość jest szczególnie popularna wśród turystów z Azji. Wielki napływ podróżujących zaczyna jednak niepokoić miejscowych. Konserwatywna społeczność lokalna ma dość nagrywania i błyskających fleszy podczas odprawiania mszy. Dochodziło do sytuacji, gdy turyści robili sobie selfie (autoportrety) podczas pogrzebów i fotografowali zalanych łzami żałobników.

Ochrona w kościele i na cmentarzu

W odpowiedzi na oburzenie mieszkańców, dwa kościoły postawiły w drzwiach ochronę i zaczęły blokować drzwi zaraz po rozpoczęciu mszy. Ochrona jest także obecna na miejscowym cmentarzu podczas pogrzebu. Przywódcy kościelni podkreślają, że goście są nadal mile widziani, ale w innym czasie.

Szef rady parafialnej Reinhard Kerschbaumer dodaje odrobinę samokrytyki wyjaśniając, na czym polega problem: „Czasami powinniśmy wykazywać więcej moralnej odwagi i działać wówczas, kiedy to jest potrzebne, a nie tylko narzekać po fakcie„.

Chińska kopia uroczego miasteczka

Sława Hallstatt zawędrowała w najodleglejsze zakątki świata. W 2012 roku otwarto replikę miasteczka w chińskiej prowincji Guangdong. Prezydent Aleksander Scheutz osobiście poleciał do Chin na ceremonię otwarcia. Jak powiedział BBC, to niezwykle zabawne, że ich małe miasteczko jest na tyle „ważne, że doczekało się kopii„.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

ŹRÓDŁOBBC
UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here