Nasi przodkowie spali inaczej niż my, Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

No dobrze, twoi dziadkowie prawdopodobnie spali tak jak ty. Pradziadkowie zapewne też. Jednak jeśli cofniemy się do XVII wieku, to okazuje się, że sen wyglądał zupełnie inaczej. Nasi przodkowie spali w taki sposób, który każdy z nas uznałby dzisiaj za dziwaczny — spali dwukrotnie.

Historia snu na raty

Ślady snu podzielonego na dwie części po raz pierwszy odkryte zostały przez Rogera Ekircha, profesora historii na Virginia Tech.

Jego badania wykazały, że nie zawsze spaliśmy w jednym ośmiogodzinnym ciągu. Mieliśmy w zwyczaju spać w dwóch krótszych etapach, ale w nieco dłuższym przedziale nocy. Całość zajmowała około 12 godzin. Pierwszy etap snu trwał od trzech do czterech godzin, następnie budzono się i czuwano od dwóch do trzech godzin. W końcu ponownie zasypiano i ta część snu trwała już do rana.

Referencje są rozproszone w literaturze, dokumentach sądowych oraz dokumentach osobistych. Zaskakujące jest nie to, że ludzie dzielili swój sen na dwie sesje, ale to, że ta specyficzna forma snu była tak bardzo powszechna. Dwuetapowy sen był powszechnie akceptowanym sposobem spania.

Nie chodzi tu tylko o dużą liczbę odniesień, ale o sposób, w jaki się do niego odnoszono. Zupełnie jakby to było oczywiste” – mówi Ekirch.

Angielski lekarz pisze na przykład, że idealny czas na naukę i kontemplację przypadał między „pierwszym snem” i „drugim snem.” Chaucer w Opowieściach kanterberyjskich mówi, że idzie do łóżka po „pierwszym śnie„. Wyjaśniając, dlaczego klasa robotnicza posiada większą ilość dzieci, lekarz z XVI wieku informował, że wynika to z tego, że zazwyczaj uprawiają seks po “pierwszym śnie”.

Co robiono w nocy?

Nasi przodkowie spali inaczej niż my, Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

Co ludzie robili w trakcie tych dodatkowych godzin w trakcie nocy? W zasadzie robili to, czego można się spodziewać. Większość przebywała w łóżkach i sypialni, czasem czytając, często wykorzystując ten czas, aby się modlić. Religijne podręczniki podsuwały specjalne modlitwy, które należy recytować w połowie snu.

Inni rozmawiali lub uprawiali seks. Niektórzy, ci bardziej aktywni, odwiedzali sąsiadów.

Jak wiemy, praktyka ta ostatecznie zanikła. Ekirch uważa, że zmiany zostały wywołane przez pojawienie się oświetlenia ulicznego, a później także światła elektrycznego w domach. Craig Koslofsky proponuje inną teorię. Jego zdaniem wraz ze wzrostem popularności oświetlenia ulicznego, noc przestała być domeną przestępców i opryszków. Noc, podobnie jak dzień stała się czasem pracy i spotkań towarzyskich. Dwa etapy snu uznano ostatecznie za marnotrawstwo. Bez względu na samą przyczynę, na przełomie XIX i XX wieku zwyczaj spania podzielonego na 2 etapy zniknął całkowicie.

Badania nad snem

Nasi przodkowie spali inaczej niż my, Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

Tendencje do dwuetapowego snu w ciągu doby, są wciąż widoczne u współczesnego człowieka. Możliwe, że w odpowiednich warunkach środowiskowych istnieje wrodzona preferencja biologiczna do snu podzielonego na dwa etapy.

We wczesnych latach 90. psychiatra Thomas Wehr z Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego przeprowadził badania dotyczące ekspozycji na światło i jego wpływu na sen.

W swoim badaniu, piętnastu mężczyzn przez cztery tygodnie miało sztucznie ograniczony dostęp do światła. Okres aktywności z typowych szesnastu godzin dziennie został ograniczony do dziesięciu. Pozostałe czternaście godzin mężczyźni byli zamknięci w ciemnym pokoju, gdzie mieli odpoczywać i spać tyle, ile to możliwe. Była to w zasadzie próba odtworzenia typowego dnia w środku zimy, z krótkimi okresami nasłonecznienia i długimi nocami.

Na początku uczestnicy większą część czasu rzeczywiście spali, prawdopodobnie nadrabiając swoje niedobory snu. Po tym okresie jednak zaczęło się dziać coś dziwnego.

Badani w naturalny sposób zaczęli spać dwukrotnie

Nasi przodkowie spali inaczej niż my, Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

W ciągu dwunastu godzin, jakie przeznaczali na sen, uczestnicy badania przesypiali pierwsze cztery do pięciu godzin, następnie budzili się na kilka godzin, po czym usypiali ponownie i spali już do rana. Łącznie spali nie więcej niż osiem godzin.

Środkowe godziny nocy, pomiędzy dwoma etapami snu, charakteryzowały się niezwykłym spokojem, porównywalnym do medytacji. Nie było to przewracanie się z boku na bok, jakiego czasami doświadczamy. Osoby nie stresowały się faktem, że nie mogą zasnąć, ale wykorzystywały ten czas na odpoczynek i relaks.

Russell Foster, profesor neurologii na Uniwersytecie Oksfordzkim, zwraca uwagę, że nawet podczas standardowego snu, przebudzenie się w nocy nie zawsze jest powodem do niepokoju. „Wielu ludzi budzi się w nocy i wpada w panikę. Mówię im, że to, czego doświadczają, jest naturalną formą powrotu do dwuetapowego wzorca snu.” Ten rodzaj snu jest wciąż osiągalny, ale wymaga zmiany naszego nowoczesnego stylu życia.

D. Moyer i jego rodzina celowo spędzili cały miesiąc bez światła elektrycznego. W miesiącach zimowych oznaczało to wiele ciemności i dużo snu. Moyer pisze „Chodziłem do łóżka bardzo wcześnie, mniej więcej o 20:30, a potem wstawałem około 2:30. Na początku było to dla mnie niepokojące, ale potem przypomniałem sobie, że ten wzorzec snu było dość powszechny w świecie bez energii elektrycznej. Wówczas zacząłem po prostu czytać lub pisać przy świecach przez godzinę lub dwie, a potem wracałem do łóżka.

Moyer nie zamierzał odtwarzać snu naszych przodków. Było to produktem ubocznym zmienionego trybu życia i wielu godzin, jakie spędzał w ciemności.

Czy powinniśmy wrócić do starego wzorca snu?

Nasi przodkowie spali inaczej niż my, Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

Choć historia pokazuje, że spanie na raty (w pewnych warunkach) jest całkowicie naturalne, to nic nie wskazuje na to, żeby było lepsze od tego, jak śpimy dzisiaj. Możemy mieć wrażenie, że jesteśmy bardziej wypoczęci, ale może to być efektem większej ilości godzin przeznaczonych na odpoczynek i relaks. Jeżeli będziemy zapewniać sobie przynajmniej osiem godzin snu dziennie, to powinniśmy czuć się równie dobrze.

Dodatkowo, spanie dwuetapowe sprawdza się w sytuacji, gdy zapewnimy długie okresy ciemności, a jest to możliwe tylko podczas zimowych miesięcy.

Być może wzorzec spania stosowany przez naszych przodków jest jedynie formą radzenia sobie z długimi, zimnymi i nudnymi nocami. Dzisiaj nie musimy się mierzyć z tego typu problemami.

Warto jednak pamiętać, że gdy następnym razem obudzisz się o 2 rano i nie będziesz mógł zasnąć, to pamiętaj. Twój praprapraprapradziadek robił to samo i to każdej nocy.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here