Ciągnik firmy John Deere nazwany został SESAM (Sustainable Energy Supply for Agricultural Machinery) i jest pierwszą w pełni elektryczną maszyną tego typu. Posiada dwa silniki elektryczne 150 kW, które mogą być używane jednocześnie lub jako pojedyncze jednostki napędowe. Drugi silnik może przykładowo obsługiwać pompę hydrauliczną. Maszyna jest dość głośna, ale to, co naprawdę ma znaczenie, to pieniądze.

Wytrzymałe, tanie w eksploatacji ciągniki elektryczne

Pierwszy ciągnik z napędem elektrycznymCiągniki zużywają bardzo dużo energii, a pobieranie jej ze źródeł elektrycznych zamiast benzyny może robić ogromną różnicę w kieszeni. Producenci ciągników już teraz borykają się z surowymi prawami dotyczącymi emisji, a silniki spalinowe stają się coraz bardziej kosztowne ze względu na rygorystyczne wymogi ekologiczne. W pewnym momencie ciągniki elektryczne staną się po prostu tańsze niż ich spalinowe odpowiedniki.

Producent John Deere spodziewa się, że silniki elektryczne będą wymagały dużo mniejszych nakładów w trakcie eksploatacji, w porównaniu do silników wysokoprężnych. Są one dużo trwalsze i na dłuższą metę pozwolą zaoszczędzić sporo gotówki. Prezentowany prototyp jest daleki od wersji gotowej do sprzedaży. Na tym etapie pozostaje jeszcze długa droga, zanim produkcja elektrycznych ciągników stanie się opłacalna. Nawet jeśli technologia okaże się bardziej efektywna i tańsza w utrzymaniu, to rolnicy, którzy zainwestowali już w maszyny o  konwencjonalnym napędzie, prawdopodobnie nie będą chętni do wykładania kolejnych grubych sum. Poza tym, istnieje kilka nierozwiązanych problemów.

Problemem jest żywotność baterii

Pierwszy ciągnik z napędem elektrycznym
Akumulatory widoczne pod uniesioną maską ciągnika SESAM

Głównym problemem w tym ciągniku jest żywotność baterii. Może on pracować jedynie do czterech godzin, a jego zasięg to maksymalnie 55 km. Pełne ładowanie baterii, zajmuje trzy godziny. Rolnicy pracują znacznie dłużej niż cztery godziny na dobę, więc będą zmuszeni zmieniać lub ładować baterie po czterech godzinach pracy. Przestoje w pracy, to strata czasu i niepotrzebne koszty. Na dzień dzisiejszy nie wymyślono sposobu na szybką wymianę baterii, choć w przyszłości najprawdopodobniej to się zmieni.

Dzisiaj tego typu ciągnik na pewno nie podbije rynku i nie stanie się to szybko. Ale rewolucja na rynku pojazdów nabiera tempa. Zaczyna się od samochodów elektrycznych, a kolejne pojazdy już czekają w kolejce do konwersji na napęd elektryczny.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here