Jakie protesty są skuteczniejsze, pokojowe czy agresywne? Na studiach politologicznych można usłyszeć, że najskuteczniejszym narzędziem do osiągnięcia celów politycznych jest przemoc. Brzmi logicznie, gdy pomyśleć o dyktatorze, który nie odda swej władzy bez walki. W historii znajdziemy liczne przykłady rządów tyranów, którzy bez skrupułów eliminowali wszelką opozycję.

Zaskakujące wyniki badań

Jakie protesty są skuteczniejsze, pokojowe czy agresywne?
Photo credit: Khaled Desouki / AFP – Getty Images

Erica Chenoweth, profesor na Uniwersytecie w Denver, zaprezentowała argumenty obalające te założenia. Dowodzi, że pokojowe protesty z większym prawdopodobieństwem odniosą sukces, a na poparcie swoich twierdzeń prezentuje szereg dowodów.

Chenoweth i Maria Stephan zebrały dane dotyczące 323 pokojowych i agresywnych protestów politycznych, począwszy od 1900 roku. Aby dany protest został zakwalifikowany do analizy, musiał zgromadzić co najmniej 1.000 aktywnych członków. Protest lub kampania były uznawane za zakończone sukcesem, jeśli w ciągu jednego roku od szczytowych zdarzeń osiągnięto cel.

Rozpoczynając badania naukowcy byli niemal pewni, że ​​brutalne kampanie polityczne i protesty z dużo większym prawdopodobieństwem osiągają swoje cele. Jak się później okazało, mylili się.

Pokojowe protesty są zdecydowanie skuteczniejsze

Jakie protesty są skuteczniejsze, pokojowe czy agresywne?
Photo credit: Sergei Supinsky

Pokojowe protesty mają 53% skuteczność. Protesty brutalne i korzystające z przemocy cieszą się jedynie 23% skutecznością.

Skąd ta różnica? Jak Chenoweth i Stephan tłumaczą w książce Why Civil Resistance Works, istnieje kilka wzajemnie powiązanych przyczyn. Po pierwsze, spokojne kampanie zwykle przyciągają więcej uczestników, w tym kobiet oraz ludzi starszych. Istnieje także całkiem spora grupa ludzi, którzy nie — są natomiast gotowi do przekazywania informacji i z chęcią angażują się w bojkoty, strajki lub pokojowe protesty. Po drugie, kiedy despotyczny rząd działa, aby stłumić ruch niekorzystający z przemocy, to prawdopodobnie nie uda mu się to. Rządowe siły bezpieczeństwa nie chcą podejmować działań agresywnych wobec nieuzbrojonych cywilów, zwłaszcza gdy w tłumie znajdują się ich matki, córki, przyjaciele lub sąsiedzi. Ponadto, jeżeli nieuzbrojeni cywile zostaną zaatakowani przez siły rządowe, to inni obywatele się mobilizują, a rząd traci swoje poparcie wśród społeczności międzynarodowej oraz wśród elit krajowych (sektor finansowy czy lokalne media).

Co więcej, kiedy władze zostaną obalone bez użycia przemocy, to nowy rząd z większym prawdopodobieństwem będzie demokratyczny. Wszystko to rodzi pytania o zasadność polityki rządów, które do tłumienia protestów wysyłają uzbrojone oddziały wojska lub policji.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

ŹRÓDŁOpsychology.com
UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here