Postbus, to autonomiczny pojazd jeżdżący po szwajcarskim mieście Sion. Niedawne wydarzenia pokazują jednak, że roboty także mogą okazać się słabymi kierowcami. Podczas gdy świat przygotowuje się do nadchodzącej przyszłości pełnej samochodów bez kierowców, musimy liczyć się z wypadkami przy pracy.

Postbus, szwajcarski projekt pilotażowy

Latem 2016 roku w Szwajcarii rozpoczęto próbny okres kursowania bezobsługowych autobusów Postbus, które obsługują pasażerów na wahadłowej trasie w mieście Sion. Próby mają być kontynuowane do października 2017 roku.

Program został chwilowo zawieszony w mieście Sion

Kilka dni temu jeden z dwóch autobusów uderzył w zaparkowanego vana doprowadzając w ten sposób to chwilowego zawieszenia programu.
Postbus napisało w oświadczeniu:

„Program został chwilowo zawieszony w mieście Sion, ponieważ autonomiczny pojazd dotknął otwartych tylnych drzwi zaparkowanego vana w Sion, w dniu 21 września 2016 roku. W chwili obecnej Postbus postanowił przerwać operację testowania Smart Transfer. W wyniku zdarzenia nikt nie został ranny. Miały jednak miejsce drobne uszkodzenia mienia. Postbus wraz z producentami samochodów nadal analizują przyczyny incydentu.”

Nie jest to pierwszy incydent z tego typu pojazdami. Najczęstszą przyczyną wypadków drogowych z udziałem bezobsługowych pojazdów są czujniki i analiza danych, które dostarczane są do komputera pokładowego. Samochód, a w tym wypadku autobus, po prostu nie „widział” nietypowej przeszkody.

Inne wypadki pojazdów bezobsługowych

W lutym, samochód Google zawinił w wypadku, ponieważ przedwcześnie zmienił pas ruchu i zderzył się z autobusem, którego kierowca nie widział sygnalizacji. Gdy samochód produkcji firmy Tesla korzystał z trybu autopilota rozbił się, a w wyniku wypadku jego właściciel stracił życie. Śmiertelny wypadek, w którym samochód zderzył się z przyczepą, miał miejsce prawdopodobnie dlatego, że czujniki wozu nie były w stanie wykryć białego boku przyczepy i odróżnić go od pustej przestrzeni.

Tak samo było ze szwajcarskim autobusem. Pojazdy tego typu poruszają się na szczęście bardzo wolno (nie szybciej niż 20 km/h). Mogą przewozić do 11 pasażerów na raz i są stale monitorowane. Wypadek wydaje się być niewielki. Jest to rodzaj błędu, zupełnie niezaskakującego, gdyby za kierownicą siedział kursant prawa jazdy. To, co go wyróżnia, to nowoczesna technologia, którą zaangażowano do obsługi autobusu.


Bądź na bieżąco! Polub nasz fanpage na Facebooku.


 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here