Stacja badawcza stworzona wręcz do przeprowadzek

Brytyjska stacja badawcza na Antarktyce musiała zostać „zapobiegawczo” przeniesiona. Baza, której pracownicy jako pierwsi odkryli istnienie dziury w warstwie ozonowej, została zamknięta na zimę w obawie o to, że może wpaść w gigantyczną lodową szczelinę. Teraz dobiega końca relokacja sprzętu i budynków w bezpieczne miejsce.

Naukowcy ewakuowani, bo istniało ryzyko zniszczenia bazy

Naukowcy zostali ewakuowani ze stacji badawczej Halley VI postawionej na pokrywie lodowej, ponieważ istniały uzasadnione obawy, że budynki i sprzęt mogą się zsunąć w szczelinę.

Postanowiono przenieść ją w głąb, w bezpieczniejszy obszar oddalony o 23 km od obecnego miejsca, które leży na skraju uśpionej lodowej przepaści. Gigantyczna szczelina zaczęła powiększać się w 2012 roku. Eksperci twierdzą, że ponieważ pęknięcie zbliżyło się na odległość 16 kilometrów, to ​​nie są w stanie przewidzieć, co stanie się z lodem w czasie antarktycznej zimy. Sytuacja była kompletnie nieprzewidywalna.

Jednocześnie powiedziano, że nie było bezpośredniego zagrożenia dla żadnego z 88 pracowników znajdujących się na stacji. Pęknięcie „prezentuje kompleksowy glacjologiczny obraz” i jeżeli szczelina powiększyłaby się w czasie zimy, to ewakuacja byłaby niezwykle trudna.

Stacja badawcza stworzona do przeprowadzek

Stacja badawcza stworzona wręcz do przeprowadzek

Tim Stockings, dyrektor całej operacji przeprowadzki, powiedział, że baza Halley VI, która miała być zamieszkana przez 16 pracowników w ciągu zimowych miesięcy, została zaprojektowana w taki sposób, aby w razie potrzeby można było ją w łatwy sposób przetransportować.

To trudne przedsięwzięcie inżynieryjne, które zgodnie z planem powinno się zakończyć na początku marca 2017 roku. Chcemy zrobić dobry uczynek dla naszych ludzi. Ewakuacja wszystkich na zimę, to zwyczajne środki ostrożności, które musieliśmy zastosować, biorąc pod uwagę zmiany, jakie dostrzegli nasi naukowcy w pokrywie lodowej w ostatnich miesiącach”, powiedział Tim Stockings.

Naszym celem jest udostępnienie stacji badawczej do ponownego zamieszkania jak najszybciej. Najlepiej zaraz po przeminięciu antarktycznej zimy.”

Pęknięcie lodu, które zagrażało stacji

Stacja badawcza stworzona wręcz do przeprowadzek

Drugie pęknięcie na północ od stacji zostało po raz pierwszy zauważone w październiku 2016. Od tego czasu glacjologowie monitorowali jego wzrost korzystając z sieci GPS i instrumentów mierzących odkształcenie w lodzie. Pomagała im w tym Europejska Agencja Kosmiczna, udostępniając zdjęcia satelitarne i oraz nagrywając obszar dronami.

Pracownicy British Antarctic Survey powiedzieli, że szybka ewakuacja personelu w miesiącach letnich nie jest problemem. Jednak dostęp do bazy przez statek lub samolot w okresie zimowym, kiedy jest ciemno 24 godziny na dobę, występują bardzo silne wiatry, a morze jest skute lodem, jest bardzo utrudniony. Pozostawienie personalu w bazie byłoby ryzykowne.

Badania nad skutkami zmian klimatycznych

Stacja badawcza stworzona wręcz do przeprowadzek

Brytyjska stacja badawcza prowadzi prace nad skutkami globalnego ocieplenia. Obserwowana jest pogoda i jej wpływ w strefie bardzo wrażliwej na zmiany klimatu. Baza Halley VI nieprzerwanie od 1956 roku prowadzi także pomiary ozonu. W 1985 roku zespół jako pierwszy na świecie odkrył istnienie dziury ozonowej.

Stacja badawcza stworzona wręcz do przeprowadzek

Stacja badawcza stworzona wręcz do przeprowadzek

Stacja badawcza stworzona wręcz do przeprowadzek


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

ŹRÓDŁOThe Guardian
UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here