Starbucks bojkotowany, bo prezes chce zatrudnić tysiące uchodźców

Niektórzy klienci Starbucks grożą bojkotem znanej sieciówki, po tym jak jej prezes zajął stanowisko wobec imigrantów. Jego decyzja jest reakcją na wprowadzony przez prezydenta Donalda Trumpa zakaz wjazdu do USA obywatelom siedmiu muzułmańskich krajów.

Starbucks zatrudni 10 tysięcy uchodźców

W niedzielę Starbucks ogłosił, że w ciągu najbliższych pięciu lat planuje zatrudnić 10 tysięcy uchodźców na całym świecie.

Żyjemy w bezprecedensowych czasach. Jesteśmy świadkami sytuacji, jak amerykański sen zostaje podważony„, prezes Starbucksa Howard Schultz napisał w liście do swoich pracowników na całym świecie.

Prezes Starbucksa Schultz od dawna głosi swoje postępowe, a dla niektórych kontrowersyjne, przekonania. Otwarcie popierał kandydatkę Demokratów na stanowisko prezydenta USA, Hillary Clinton. Podobno zresztą miał objąć stanowisko sekretarza do spraw zatrudnienia, gdyby tylko wygrała wybory.

Podczas gdy wielu klientów wspiera działania Starbucksa, to wielu grozi bojkotem.

Część klientów ma zamiar bojkotować sieciówkę

Starbucks bojkotowany, bo prezes chce zatrudnić tysiące uchodźców
Prezes Starbucksa, Howard Schultz, wysłał list otwarty do swoich pracowników informując o planach zatrudnienia 10 tys. uchodźców

Gdy usłyszałem o decyzji dotyczącej zatrudnienia 10 tysięcy uchodźców zamiast Amerykanów, postanowiłem nie wydawać już pieniędzy w Starbucks,” napisał jeden z użytkowników serwisu społecznościowego na profilu Starbucks.

Wielu wyrażało swoją złość, że ​​Starbucks będzie teraz zatrudniał uchodźców zamiast na przykład weteranów. Starbucks jednak ma już program mający na celu wsparcia weteranów i ich rodzin. Od 2014 roku zatrudnił 8.000 weteranów i małżonków wojskowych.

Inni użytkownicy stwierdzili, że plan, aby dać pracę uchodźcom ma utrudnić Amerykanom dostać pracę.

10 tysięcy nowych pracowników ma zostać zatrudnionych w 75 krajach, w których firma prowadzi działalność. Ruch mający na celu bojkot Starbucksa już wywołał kontrprotest – #BuyStarbucks i cieszy się poparciem wielu celebrytów.

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy powstaje ruch bojkotujący Starbucks.

W listopadzie użytkownik Twittera, Baked Alaska, zachęcał ludzi, aby odwiedzali sieciówkę i przedstawiali się pracownikom jako Trump. Celem była „normalizacja” nazwiska Trumpa i całego ruchu popierającego jego kandydaturę. Gdy Starbucks wprowadził zielone kubki do kawy, które miały promować i symbolizować jedność w tygodniu poprzedzającym wybory, użytkownicy mediów społecznościowych zarzucili kawiarni polityczne pranie mózgu.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

ŹRÓDŁOyahoo.com
UDOSTĘPNIJ

3 KOMENTARZE

  1. Proponuję zorganizować akcję #SplitToStarbucks z informacją dla wszystkich tam pracujących, by pluli w kubki kaw demokratów 😛

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here