Strajk policjantów w Brazylii doprowadził do wielkiej fali przemocy

Strajk policjantów w jednej z brazylijskich prowincji doprowadził do rozlania się wielkiej fali przemocy. Horror, chaos, liczne grabieże, strzelaniny i gwałty. Brazylijscy żołnierze zostali już wysłani do prowincji Espirito Santo, aby chronić obywateli.

Chaos i skala przemocy porównywalna do scen z filmów katastroficznych

Jak donosi BBC, chaos jest porównywany do scen z filmów katastroficznych, kiedy to przestępcy, korzystając z braku obecności stróżów prawa, sieją postrach na ulicach miast.

Strajk policjantów w Brazylii doprowadził do wielkiej fali przemocyRaporty donoszą o regularnych zamieszkach między zwaśnionymi gangami, uzbrojeni w maczety i karabiny pozwalają sobie na szaloną jazdę po centrach miast. Okradane są sklepy, palone autobusy miejskie. Na ulicach leżą ciała, ale nikt nie ma odwagi ich zabrać.

Do miasta Vitoria, które pozostawione zostało na łasce przestępców, brazylijski rząd federalny wysłał oddziały zbrojne. Ministerstwo Obrony Narodowej Brazylii oświadczyło, że żołnierze zostali wysłani „ze względu na poważną sytuację zagrożenia bezpieczeństwa publicznego„.

Minister Obrony Brazylii Raul Jungmann, w ramach misji rozpoznawczej, odwiedził dzisiaj miasto Vitoria.

Policjanci blokują posterunki policji w proteście przeciwko niewypłaconym wynagrodzeniom

Pełniący obowiązki gubernatora stanu Espirito Santo, Cesar Colnago, prosił już wcześniej prezydenta Michela Temera, aby „wysłać narodowe siły i wojsko w celu zagwarantowania bezpieczeństwa obywateli„.

Lokalne media donoszą, że liczba przestępstw jest przynajmniej czterokrotnie wyższa. Media narodowe o całej sprawie milczą. W telewizji zobaczyć możemy spalone i rozbite autobusy miejskie, ograbione sklepy, włamania do samochodów i ludzi uciekających w panice przed strzelaniną.

Bandyci losowo strzelają do każdego, kto przechodzi przez ulicę

Rozmowy mają zostać przeprowadzone z niezadowolonymi oficerami policji, ale stawiany jest im warunek: w pierwszej kolejności muszą wrócić do pracy. Vitoria i przedmieścia liczą około 1.8 miliona osób, podczas gdy w całej prowincji Espirito Santo żyje 3.9 mln ludzi.


Wstrząsające sceny są zgłaszane z całego regionu. Jeden z mieszkańców Vitoria powiedział: „Bandyci losowo strzelają do każdego, kto przechodzi przez ulicę w Espírito Santo.

Szkoły pozostają zamknięte do odwołania. W trosce o bezpieczeństwo sportowców i kibiców nawet mecze piłki nożnej zostały anulowane.

„Dzisiaj nie mam zamiaru opuszczać domu,” powiedział jeden z mieszkańców Vitoria.„To jest absolutne szaleństwo. Ludzie biegają z bronią po gęsto zaludnionych obszarach. Dziesiątki ludzi okrada centra handlowe, na ulicach leżą trupy.”

Rząd grozi strajkującym policjantom procesem

Szef bezpieczeństwa państwa, Andrés García, powiedział, że szef policji został zastąpiony, a nowy dowódca ma za zadanie „przywrócenie porządku i dyscypliny„.

Dodał: „Pierwszym krokiem podjętym przez rząd będzie obalenie tego nielegalnego ruchu. Naszym zamiarem są negocjacje, ale negocjacje muszą być oparte na wzajemnym szacunku. Warunek dla protestujących oficerów policji jest taki, że mają wrócić do patrolowania ulic i dbania o bezpieczeństwo obywateli.

Rząd zagroził, że złoży pozew przeciwko funkcjonariuszom, ponieważ strajk jest nielegalny.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

1 KOMENTARZ

  1. Sytuacja ta pokazuje że Brazylijczycy – bardziej boją się policji niż Boga. (Dzieje 5:29) Piotr i inni apostołowie, odpowiadając, rzekli: „Musimy być bardziej posłuszni Bogu jako władcy niż ludziom.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here