Holender nie będzie dobrze wspominał wakacji w Birmie - Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

Holenderski turysta nie tak wyobrażał sobie swój pobyt w Birmie. Po tym, jak odłączył od prądu głośnik podczas religijnego kazania przy swoim hotelu, został aresztowany za obrazę kultu religijnego. Tłumaczył, że zrobił to, ponieważ nie mógł zasnąć.

Więzienie za obrazę kultu?

Holender nie będzie dobrze wspominał wakacji w Birmie - Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

Trzydziestoletni obywatel Holandii, Klaas Haytema, przepraszał za incydent z 23 września 2016 roku, w którym odłączył wzmacniacz podczas nocnych modlitw buddyjskich w hali religijnej w turystycznym mieście Mandalay, w północnej Birmie. Jego czyn wywołał olbrzymie oburzenie wśród lokalnej ludności. Jak donosi portal Huffington Post, doszło do tego, że musiano zaangażować żołnierzy, aby ochronili Klasa Haytema przed wściekłym tłumem ludzi. Ów tłum zebrał się przed jego hotelem zaraz po tym, gdy Holender przerwał ich kazanie.
Holender został aresztowany i oskarżony o obrazę religii, co w Birmie jest bardzo poważnym przestępstwem. Jego proces rozpoczął się błyskawicznie.
„Rozpaczliwie pragnąłem zasnąć. Nie mogłem znieść tego hałasu, więc wyszedłem przed hotel.” – tłumaczył się oskarżony na rozprawie wstępnej. „Widziałem bawiące się dzieci. Myślałem, że to one włączyły to [kazanie] i odłączyłem wzmacniacz. Nie wiedziałem, że był to budynek modłów. Jest mi naprawdę przykro i bardzo przepraszam.” 
Człowiek, który dawał kazanie wysunął oskarżenie przeciwko Holendrowi za obrazę religii buddyjskiej. Miejscowy prawnik stwierdził, że rzekome przestępstwo było na tyle poważne, że proces karny był uzasadniony. Za takie przestępstwo można dostać karę nawet do dwóch lat więzienia.

Wiza kolejnym problemem turysty

Kolejnym ciosem dla Haytema, było oskarżenie go przez urzędników imigracyjnych o naruszenie warunków wizowych. Szef lokalnego departamentu imigracji Thaung Dan powiedział Myanmar Times, że Haytema złamał dwa przepisy wizowe: odwiedzający powinni stosować się do obowiązujących przepisów prawa Birmy a także do jej zwyczajów.
„Jeśli ktoś ubiega się o wizę, aby wjechać do Birmy, musi przestrzegać zasad i przepisów w niej określonych” – powiedział Thaug Dan.

Mandalay, gdzie Haytema rzekomo popełnił przestępstwo, jest wyjątkowo konserwatywnym regionem pod względem kulturowym i religijnym.

Obywatel Holandii skazany

Holender nie będzie dobrze wspominał wakacji w Birmie - Pomijane Wiadomości, pomijane.pl
Holenderski turysta aresztowany za obrazę religii w Mandalay, w Birmie. Zdjęcie: AFP/STR Źródło: AFP

Jego proces, który odbył się w ciągu sześciu rozpraw zakończył się uznaniem go za winnego popełnienia przestępstwa mniej poważnego, niż to, o które był początkowo oskarżony. Przygotowując swój werdykt, sędzia przewodniczący powiedział, że nie może on być uznany za winnego obrazy religijnej, ponieważ jego działania nie były intencjonalne, a jest to warunek konieczny do skazania.

Holender skazany na 6 miesięcy więzienia za nielegalną imigrację

Pan Haytema został ukarany grzywną 100,000 Kiat (ok 300 PLN) oraz sześciomiesięcznym wyrokiem więzienia za przestępstwa związane z nielegalną imigracją. Jego czas w więzieniu może być zmniejszony dzięki dobremu zachowaniu.

Słysząc werdykt sędziowski, który został dostarczony przez tłumacza, pana Haytema zawołał: „Dlaczego?” Po czym usiadł na krześle i zaczął płakać.

Po wyjściu z sądu, holenderski obywatel nie odpowiadał na pytania prasy.

„To rozczarowujący dzień dla nas, bo głęboko wierzyliśmy w to, że Klaas zostanie dzisiaj wypuszczony na wolność.” – powiedziała siostra oskarżonego. „Z drugiej strony, jesteśmy szczęśliwi, że wreszcie mamy jasność sytuacji. Trzy miesiące, a to oznacza, że będziemy mieć go w domu już pod koniec grudnia. To dla nas najlepszy prezent pod choinkę jaki możemy sobie dzisiaj wymarzyć.”

Radca prawny skazanego turysty zapowiedział już, że będzie się odwoływał.

Problematyczni turyści w Birmie

Okazuje się, że Holender nie jest pierwszym turystą, który popadł w konflikt z surowym prawem Birmy w odniesieniu do buddyzmu.

Nowozelandczyk, Philip Blackwood, odsiedział dwa i pół roku po tym, jak opublikował zdjęcie Buddy na Facebooku w 2014 roku. Ulotka w Internecie ukazywała „psychodeliczną” ilustrację Buddy w słuchawkach na uszach i została wykorzystana do promocji tanich drinków na imprezie w barze. Blackwood został wypuszczony dzięki amnestii po 10 miesiącach odbycia kary.

W lipcu, hiszpański turysta został podobno wyrzucony z Birmy, po tym jak mnisi ze starożytnego miasta Pagan uznali za przestępstwo fakt, że mężczyzna miał odsłonięty tatuaż Buddy na nodze.


Bądź na bieżąco! Polub nasz fanpage na Facebooku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here