Czy zadawanie pracy domowej uczniom szkół podstawowych to dobry pomysł? Pomijane Wiadomości, pomijane.pl

Czy zadawanie pracy domowej małym dzieciom, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze szkołą, to dobry pomysł? W Polsce stale trwają dyskusje na temat organizacji systemu edukacji. Każda nowa ekipa rządowa posiada swój pomysł na realizację kształcenia obywateli. Wszyscy są oczywiście przekonani, że ich pomysły są najlepsze.

W efekcie obijamy się od ściany do ściany. Raz powstają gimnazja, za chwilę są likwidowane. Próby realizacji niesprawdzonych strategii, mogą całkowicie zmieniać szkoły i doświadczenia ucznia. Niestety najczęściej w mediach słyszymy o tym, ja to zmiany zdezorganizują życie nauczycieli, jakie problemy organizacyjne będą miały miejsce itd. Kto zaś troszczy się o interesy naszych maluchów?

Konkurencja na świecie nie śpi. Pisaliśmy niedawno o najlepszych systemach edukacyjnych na świecie. Z obawy, że polscy uczniowie nie będą w stanie skutecznie konkurować na arenie międzynarodowej agencje rządowe i politycy naciskają placówki na realizowanie napiętych programów. Szkoły publiczne konkurują między sobą poprzez wyniki testów. Obecnie celem szkoły i nauczycieli staje się zdanie egzaminów, a nie opanowanie danego tematu.

Zadawanie pracy domowej uczniom szkół podstawowych

W większości szkół podstawowych daje się dzieciom zadania domowe, począwszy od pierwszej klasy. Wydaje się, że motywowane jest to troską o wysokie wyniki z testów, a niekoniecznie chodzi o dobro naszych dzieci. Podczas gdy wartość pracy domowej dla nastolatków w szkołach średnich jest poparta danymi, to nie udowodniono, aby przedstawiały one jakąkolwiek wartość dla dzieci w szkołach podstawowych. Rodzice maluchów doskonale wiedzą, jakim stresem obciążane są ich dzieci.

Jedną z korzyści, jaką zwolennicy pracy domowej podkreślają, jest budowanie poczucia odpowiedzialności u młodego człowieka. Jednak badania pokazują, że skoro rodzic musi stale przypominać młodym uczniom o odrabianiu lekcji, to faktycznie pożądany efekt nie jest osiągany.

Ekspert do spraw kształcenia Harris Cooper opublikował trzecią edycję jego dobrze znanej książki Bitwa o pracę domową, gdzie przedstawia przekonujące dowody na to, że praca domowa zadawana małym dzieciom ma wpływ destrukcyjny. Oto co pokazują jego badania.

1Praca domowa sprawia, że małe dzieci mają problemy z przystosowaniem się do szkoły

Dzieci ze szkół podstawowych mają bardzo dużo edukacji przed sobą i jedną z najlepszych rzeczy, jaką nauczyciel może zrobić, to zaszczepić w uczniu zamiłowanie do nauki. Edukacja musi sprawiać przyjemność, musi bawić w okresie, gdy dzieci wykształcają swoje postawy wobec szkoły.

2Praca domowa zadawana małym dzieciom zaburza relacje rodzinne

Słuchanie rodzica próbującego przymusić swoje zmęczone małe dziecko — wszak przez cały dzień było poza domem — do odrabiania lekcji, jest jak przysłuchiwanie się znęcaniu nad dzieckiem. Dziecko opiera się prośbom rodzica o odrabianie lekcji. Rodzic, także zmęczony po pracy, frustruje się i denerwuje na malucha, który nie jest w stanie pracować na pełnych obrotach. W konsekwencji nie osiągają nic oprócz wzbudzenia negatywnych emocji i wzajemnej niechęci.

3Dzieci muszą odpocząć po długim dniu w szkole

Po spędzeniu w szkole sześciu do ośmiu godzin dzieci potrzebują czasu na regenerację. Średnio zalecane jest 10 godzin snu. Jeśli wziąć pod uwagę czas potrzebny na dojście do domu, rodzinny obiad, kąpiel i wszystko inne, to prosta matematyka pokazuje, że bardzo trudno wcisnąć pracę domową w już napięty harmonogram dziecka.

4Dzieci potrzebują czasu, by być dziećmi

Biorąc pod uwagę wszystkie zadania i obowiązki, jakie czekają na młodego człowieka, kiedy dokładnie dziecko może być dzieckiem? Psychologia rozwojowa wskazuje, że dzieci potrzebują czasu na zabawę, leniuchowanie, rozmowy z rodzicami i rówieśnikami oraz na psoty. Wszystko to jest konieczne, aby móc prawidłowo się rozwijać.

Co z tego wynika?

Rodzice dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej powinni rozważyć rozmowę na ten temat z nauczycielami. Jeżeli zauważycie, że dziecko jest przemęczone, nie ma czasu na zabawę i przebywanie z rodziną, ponieważ cały wolny czas po powrocie do domu należy przeznaczyć na kolejne obowiązki, to warto zareagować. Chodzi tu nie tylko o zdrowie dziecka, ale także o wasze relacje z dzieckiem.

Pamiętajmy, że jako rodzice mamy realny wpływ na to, jak będzie wyglądała sytuacja naszych dzieci w szkole. Serdeczna i szczera rozmowa z nauczycielem na pewno nie zaszkodzi, a może zmienić wasze, a przede wszystkim dziecka życie. Oczywiście nie chodzi o to, żeby stworzyć ze szkoły plac zabaw, jednocześnie pragniemy uniknąć surowego spartańskiego wychowania. Znalezienie złotego środka możliwe jest wyłącznie przy współpracy kadry pedagogicznej z rodzicami. 

Jest dużo czasu na bycie poważnym, odpowiedzialnym uczniem, ale dane pokazują to, co jest oczywiste dla każdego rodzica: mali ludzie, nawet bez pracy domowej, nieustannie się uczą i to w tempie, o którym my dorośli możemy pomarzyć. Dlaczego mielibyśmy odbierać im możliwość cieszenia się swoim dzieciństwem?


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here