Szejkowie zasmuceni zakazem trzymania dzikich kotów w domach
Zdjęcie Instagram @humaidalbuqaish

Bajecznie bogaci szejkowie są zasmuceni zakazem trzymania dzikich kotów w domach. Nowe prawo zabrania handlu i przetrzymywania w domu wszelkiego rodzaju dzikich zwierząt. Prywatne przetrzymywanie dzikich zwierząt zostało zakazane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie tygrysy, lwy i inne groźne zwierzęta są jednym z symboli statusu materialnego. Media donoszą, że nowe prawo zakazuje obrotu i posiadania wszystkich rodzajów dzikich zwierząt.

Dzikie koty w krajach Zatoki Perskiej są wyznacznikiem statusu

Szejkowie zasmuceni zakazem trzymania dzikich kotów w domach
Zdjęcie Instagram @humaidalbuqaish

Dzikie koty, w tym zagrożone wyginięciem gepardy, są w Zjednoczonych Emiratach Arabskich popularnymi zwierzętami domowymi. Oczywiście dotyczy to tylko opływającej w luksusy elity kraju. Poddające się w pewnym stopniu udomowieniu, są częstą fanaberią szejków zamieszkujących kraje Zatoki Perskiej. Dzikie zwierzęta są tam wyznacznikiem statusu ekonomicznego i społecznego.

W październiku 2016 roku spacer po plaży w towarzystwie pięciu tygrysów, w pobliżu kultowego hotelu Burj Al Arab w Dubaju, został nagrany na wideo. Nagranie szybko pojawiło się w mediach społecznościowych.

Za przetrzywanie dzikich zwierząt grozi kara więzienia lub grzywny

Szejkowie zasmuceni zakazem trzymania dzikich kotów w domach
Zdjęcie Instagram @humaidalbuqaish

Od teraz dzikie zwierzęta mogą być trzymane wyłącznie w ogrodach zoologicznych, parkach przyrodniczych, cyrkach i w ośrodkach badawczych.

Każdy, kto przetrzymuje lamparta, tygrysa, geparda lub inne egzotyczne zwierzę musi się liczyć z karą więzienia do sześciu miesięcy oraz z grzywną w wysokości do 500.000 dirhamów (136.000 dolarów).

Al-Ittihad, arabska gazeta codzienna, dodaje, że ci, którzy wykorzystują dzikie zwierzęta do „terroryzowania” innych, mogą liczyć się z więzieniem lub grzywną w wysokości do 700.000 dirhamów.


Jeżeli chcesz być na bieżąco, polub fanpage Pomijane Wiadomości na Facebooku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here