23 maja 2024

Polskie sady w obliczu przymrozków

Po nietypowo ciepłym okresie, właściciele sadów i winnic w Polsce zmuszeni są zapalać ogniska, aby złagodzić skutki nagłego spadku temperatur, który zagraża ich uprawom. Wcześniejsza faza ciepła, podczas której temperatury przekroczyły 25°C, spowodowała przedwczesne kwitnienie roślin, które teraz są narażone na drastyczne obniżenie temperatur nawet do -8°C. Odporność młodych pąków kwiatowych na zimno jest ograniczona do około -2°C. Obecne zimne warunki skłoniły niektórych producentów do przewidywania możliwego spadku plonów nawet o 70%, opisując sytuację jako „krytyczną” i prognozując wzrost cen owoców w bieżącym roku.

Znacząco ciepły okres w końcu marca i na początku kwietnia odnotował temperatury stale powyżej 20°C, przy czym niektóre regiony zanotowały najwyższe marcowe temperatury w historii. Na przykład, Tarnów odnotował 26,4°C 30 marca. To ciepło przyspieszyło proces pączkowania w drzewach owocowych. Jednakże w ostatnich tygodniach temperatura w nocy ponownie spadła poniżej zera.

Jarosław Głąb, właściciel sadu w centralnej Polsce, zgłosił, że mrozem zniszczonych zostało 60-70% kwiatów jego śliw, jabłoni, grusz oraz czereśni. „Pąki po prostu nie utrzymają się na drzewach, wszystko opadnie,” wyraził Głąb, podkreślając konieczność kontynuacji działań mających na celu uratowanie pozostałych upraw.